Blog > Komentarze do wpisu

Na Kasprowicza zapomnieli o chodniku

Nasi dzielni drogowcy bywają niestety nader często zapominalscy. Przy ulicy Kasprowicza, w okolicach stacji metra Wawrzyszew, zapomnieli o chodnikach.

Zdjęcie nr 1 - chodnik kończy się na... ścieżce rowerowej. Luzik, nic się nie stało, brakujące parę centymetrów ludzie sobie dodeptali. Grunt to brać sprawy we własne... nogi!

Zdjęcie nr 2 - tu już jest znacznie gorzej. Jak napada deszcz, bywa "wesoło".

A może to ja się po prostu dzielnych specjalistów od dróg czepiam? W końcu oni pokończyli jakieś tam fakultety w zakresie projektowania, mają jakieś tam dyplomy, a ja nie mam. Zatem oni się znają, a ja się nie znam.

Kurczę, aż mi teraz głupio...

wtorek, 12 kwietnia 2011, lukasz.1978
Tagi: absurdy

Polecane wpisy

Komentarze
2011/04/13 09:53:43
Trzeba byc wdziecznym, ze nie ma w tym miejscu tabliczki z zakazem deptania trawnika i kar; chodnika sie zachcialo, tego projekt nie przewiduje!
Normalnie chodniki przydaja sie w miejscach, w ktorych zwykle chodza ludzie, ale - jak widac - mozna projektowac inaczej.
Pozdrawiam:)
-
lukasz.1978
2011/04/14 11:52:00
Cóż, w Warszawie wiele rzeczy robi się w oderwaniu od rzeczywistości, z perspektywy czyjegoś biurka być może ludzie nie chodza najkrótszą możliwą droga, w praktyce jednak chodza.
-
hanula1950
2011/04/14 20:34:04
Podpisuję się pod Agnieszką.
U mnie na osiedlu usankcjonowano wydeptane dróżki i zrobiono chodniki. I tak powinno być.
Pozdrówka.
-
arturr_g
2011/04/15 19:20:58
Witamy w Polsce :D